Tak już jest, że nas nie ma. Kiedy my kładziemy się spać, one już dawno śpią, gdy my wychodzimy do pracy, ich już nie ma w domu.
2. Leżysz cały dzień na kanapie!
Nie leżysz, bo lubisz, leżysz, bo jesteś zmęczony, bo Cię bolą nogi.
3. Może poszlibyśmy do kina?
Do kina? Przecież nic ciekawego nie grają w kinie, poza tym mamy Kuchnię TV... i można poleżeć na kanapie.
4. Znów pijesz piwo.
Nic tak nie relaksuje zmęczonego organizmu, po 12 godzinach pracy w stresie, pocie czoła, jak zimne piwo, to niczym rytuał.
5. Odkurzyłbyś w domu.
Wstajesz około godziny 12, po 5 dniowym maratonie. Jedyne, o czym myślisz, to odpoczynek, a tu szykują się wiosenne porządki w domu z Twoim udziałem.
6. Kiedy będziesz miał wolne?
Tzn nasze wolne. Pracując na kuchni wolny dzień często staje się dniem pracy, zawsze w tygodniu pojawia się jakaś grupa, duży stolik i potrzeba rąk do pracy. Team to w końcu team!
7. Może być.
Najczęstsza odpowiedź, gdy już doczekałeś się wolnego. Pełen entuzjazmu i zapału, udałeś się na targ, do sklepu, by kupić świeże produkty, z których przygotujesz dla Was obiad/kolację. Zrobiłeś Twoim zdaniem danie, które jest przepyszne, pytasz swoją ukochaną „Jak Ci smakuje?” i słyszysz: MOŻE BYĆ.
8. Wyjdź z psem.
Jest godzina 23:30, wracasz do domu, myślisz o prysznicu, czymś na ząb, zimnym piwie... a tu, Twoje psie dziecko ze smyczą w zębach, czeka żeby móc Cię wyprowadzić. Tak, o tej godzinie, to pies wyprowadza mnie.
9. Robisz bałagan w kuchni!
Wielkie rzeczy wymagają wielkiego zaangażowania. Na początku był chaos, a później piękny talerz.
10. Kiedy pojedziemy na wakacje?
Urlop, kiedy to było? W naszej pracy ciężko jest go ustalić, a jeszcze trudniej zgrać go z urlopem drugiej połowy.
11. O której dzisiaj będziesz?
Praktycznie w grafiku jestem wpisany do 22, teoretycznie 22 może przerodzić się w 24. Zasada do ostatniego gościa w restauracjach, nie jest mądrą zasadą.
12. Znów nie spędzimy świąt razem.
Zbliżają się święta, gastronomia pracuje w zasadzie 365 dni w roku, święta często spędza się osobno.
"Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz". Kobiety kucharzy nie mają lekkiego życia ze swoimi facetami, mimo wszystko stoją przy nich zawsze, są oparciem i wspierają ich w każdych działaniach. Czasem warto wydobyć z siebie ostatnie rezerwy sił na odkurzanie, wyjście z psem. Zaplanować wyjście czy wyjazd z drugą połową, to też jest forma relaksu, ale we dwoje. Z drugiej strony nasze drugie połówki mają też piękne życie, pełne różnorodnych smaków i aromatów. A my, kucharze, jesteśmy im oddani w całości.
