„Trzeba codziennie, i to bezwzględnie, dbać o jakość tego co roimy, jak obsługujemy, jak gotujemy, jak wyglądamy , jak się uśmiechamy i jak chcemy aby goście spędzili u nas czas, i go zapamiętali. W restauracji musimy być sobą.” Rafał Godziemski- właściciel i szef kuchni restauracji Memo
Miejsce restauracji, a trend
Mówi się, że miejsce restauracji jest najważniejsze, lecz dla mnie nie. Miejscu pomaga np. nazwa znanej ulicy w mieście, bo większość osób potrafi zlokalizować dany punkt, jednak najważniejsza w restauracji jest kuchnia i trend. Kuchnia, to serce restauracji, na niej buduję się jakość i produkt docelowy. To, jaką kuchnię obierzemy, takiego gościa otrzymamy. Kuchnia powinna być na pierwszym miejscu. Bez dobrej logistyki, smacznego menu i dobrego kucharza kuchnię ciężko utrzymać. Są tzw. trendy na miejsca, na restauracje, na kluby, na miejsca spotkań, i tam się chodzi, bo chodzą wszyscy, chodzą znajomi oraz znajomi znajomych. W taki sposób wytwarza się trend i lokal zaczyna być znany, modny. Ale, żeby taki był, musi czymś się wyróżnić, czym zaskoczyć- kuchnią, wyglądem, podejściem do klienta.
”Ważny jest dobry personel, zwłaszcza szef kuchni, chyba że szef kuchni otwiera własną restaurację, więc jest łatwiej. Istotą są szkolenia, zarówno kelnerskie, kucharskie jak i samego właściciela” Rafał Godziemski- właściciel i szef kuchni restauracji Memo
Sukces ma wielu ojców.
Restauracja, to miejsce, o którym można by mówić i mówić, konsultować i myśleć, co zmienić co dodać, co upiększyć, i to wydaje mi się już na tym etapie błędem. Na wielu płaszczyznach toczy się życie restauracji, człowiek cały czas analizuje, szukając złotego środka. Temat rzeka, w którym powinniśmy trzymać się założeń ustalonych na początku i je realizować. Nie poddawać się przy gorszych dniach, tylko otwierać jak co dzień. Na nasz sukces wpływ będzie miała masa czynników: miejsce, kucharze, kelnerzy, karta, ceny, nawet pogoda. Prowadzenie restauracji, to odnalezienie balansu pomiędzy tymi wszystkim czynnikami. Lepiej mieć małą restaurację, ale restaurację pełną gości, niż duży lokal i w połowie pusty. Mały lokal łatwiej "wypełnić" niż duży. A jedzenie, w tak zwanej ciszy, nigdy nie należy do przyjemnych rzeczy.
„Dokładnie temat rzeka. Przy otwieraniu restauracji ważne jest dokładnie wszystko, ponieważ sukces składa się tak naprawdę z wielu małych rzeczy, ale zrobionych dobrze. Trzeba mieć pomysł i mocno wierzyć w sukces, zdawać sobie sprawę, że to bardzo ciężka praca i codzienne doglądanie interesu. Myśleć biznesowo, ale nie tylko o pieniądzach. Na samym początku jest gość, który musi być zadowolony. Uważam, że trzeba mocno wierzyć w koncept, który się wybrało, konsekwentnie do niego dążyć i o niego dbać.” Rafał Godziemski- właściciel i szef kuchni Memo
Nie tylko jesteś właścicielem, ale…
Otwierając restaurację nie musimy mieć obszernej wiedzy o gotowaniu, jeśli mamy dobrego szefa kuchni, warto jednak by jedzenie było naszą pasją- samo to daje nam przewagę nad innymi. Będąc właścicielem restauracji stajemy się często projektantem, florystą, hydraulikiem, informatykiem, ogrodnikiem- musimy być multifunkcjonalni i manualni, bo często zdarzają się przeróżne i niespodziewane sytuacje lub zdarzy się awaria, która wymaga natychmiastowej naprawy, a fachowiec albo nie może, albo okazuje się, że nie umie. Restauracje kształtują charaktery i pomagają w budowaniu własnego ja oraz zaskakują samego Ciebie jak wiele rzeczy potrafisz i ile jeszcze musisz się nauczyć. Nagle, swobodnie czujesz się na dziale hydraulicznym w sklepie budowlanym, znasz wszystkie fora internetowe, wiesz jak odpowietrzyć kaloryfer, czy jak sadzić zioła, a Twoi znajomi to często osoby z lokalnego targu, dostawcy produktów, z którymi pijasz poranne kawy. Możesz się też całkowicie odizolować od tego wszystkiego i zatrudnić menadżera, który teoretycznie zrobi wszystko za Ciebie, ale i tak, koniec końców, będziesz chciał dorzuć swoje 3 grosze.

